Od drugiego września w naszej świetlicy bawimy się klockami… przede wszystkim klockami.

Zdanie, które od początku roku najczęściej daje się słyszeć w świetlicy, to: „klocki są super!” Uśmiech

I tak jest, bo nasi zdolni „maciusiowicze” wyczarowują z klocków najróżniejsze konstrukcje. Ich pomysły zdają się być nieograniczone.

A oto krótka historia klocków i kilka ważnych informacji o zabawce, którą kochają dzieci i dorośli.

 

Klocka historia powszechna

Najpopularniejsza od końca XIX wieku zabawka w Europie i za oceanem przeszła wielką metamorfozę. Funkcję jednak wciąż pełni tę samą

Każdy rodzic i pedagog to wie: zabawa klockami pomaga poznawać kolory i kształty, ćwiczyć liczenie, porównywanie, klasyfikowanie np. „Dziecko chce poznawać wszystko »organoleptycznie« – dotknąć, poczuć smak, fakturę. Uczy się świata wszystkimi zmysłami” – mówi dr Ewa Sokołowska z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. „Konstruowanie budowli z klocków ćwiczy koordynację oko–ręka, a wykorzystywana w tym zdolność manipulacji – cieszy i motywuje” – dodaje. Dydaktyczną rolę tych zabawek docenił już angielski filozof i lekarz John Locke (1632– –1704) oraz Maria Montessori (1870–1952) – pierwsza włoska kobieta-lekarz, autorka słynnego systemu wychowywania dzieci (Metody Montessori).

Włoszka uważała, że zabawki powinny być tak pomyślane, by pomagały w nauce obserwacji, porównywania, podejmowania decyzji np. Historia klocków zaczyna się jednak nieco wcześniej. Pierwszymi bawiły się dzieci w Niemczech – pod koniec XVIII wieku. Z tanich drewnianych budowały domki i małe miasteczka, zaś z klocków opatrzonych literami uczyły się alfabetu. W II połowie XIX wieku nastąpił wielki przełom – opracowano sposób łączenia klocków. Dzięki wyżłobionym rowkom dzieci mogły budować bardziej skomplikowane konstrukcje.

W latach 80. XIX w. Niemcy do produkcji klocków zaczęli używać sproszkowanego kamienia i żywicy. Wśród klocków w trzech kolorach: czerwonym, niebieskim i brązowym, można było znaleźć konkretne elementy potrzebne do budowy np. mostów. Oprócz tego dołączano instrukcje z projektami okazałych budynków i osiedli. Klocki te nazywano kamiennymi. „Dzieci z początku XXI w. nie mają pojęcia, czym były, często pytają, czy sama łupałam je z kamienia” – mówi Aneta Bąk, kustosz z Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach, gdzie w gablotach wyeksponowano ponad 20 typów zestawów tego rodzaju zabawek.

LEPSZE KLOCKI NIŻ KOMPUTER


Klocki konstrukcyjne to wynalazek angielskiego psychologa Harry’ego Fishera Page’a (1904– –1957). Podbił serca dzieci i rynek zabawek w kraju, ale nie doczekał kariery międzynarodowej. Dzisiejsze klocki konstrukcyjne w niewielkim już stopniu przypominają te pierwsze. Dzieci są coraz bardziej wymagające, w sklepach pojawiają się więc wymyślne kolekcje.

Niezależnie od rodzaju klocków, od wielu wieków ich funkcja w rozwoju dzieci jest nieoceniona. „Wyobraźnia przestrzenna kształtuje się stopniowo – łatwiej zobaczyć głębię i docenić ułożoną wieżę w rzeczywistości niż w wirtualnym świecie gier komputerowych” – dodaje dr Sokołowska.

 

DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM,

DZIĘKI KTÓRYM MAMY TYLE WSPANIAŁYCH KLOCKÓW Uśmiech

 

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie

Zdjęcie